Rys, tzw. historyczny
Przygodę z fotografią zacząłem około 1995 roku
Pominę nudną listę aparatów, które zajechałem. Jak i listę klaserów z kliszami i slajdami, które pleśnieją gdzieś na strychu. A jest ich około tysiąca. Klisz i slajdów 😉
Cyfrowych fotek nie zliczę.
Liczba zdjęć, które zrobiłem komercyjnie, za które ktoś (lub ja) wziął pieniądze - przekracza pół miliona. A w rozliczeniu kompozytów 360/VR ponad trzy miliony.
Samych produktowych, reklamowych, aranżacyjnych, studyjnych było setki tysięcy sztuk.
Zdjęć prywatnych nie liczę 🙂
Fotografowałem wszystko, poza erotyką i pogrzebami (z wyboru).
I bez cienia wątpliwości i fałszywej skromności, zdecydowanie jestem w tej dziedzinie ekspertem.

Z setek tysięcy zdjęć wybrałem drobną część
Galerie produktowe, reklamowe, studyjne, mockupy, aranżacyjne, sceniczne, itp. udostępniam na maila. Nie wszystko mogę pokazywać publicznie (umowy, rozumiesz).