Dręczyciel (18+)
Ania kończyła spłukiwać ostatni talerz. Wiedziała, że gdy tego nie zrobi, resztki makaronu zatkają filtr zmywarki. Wolała więc zadziałać prewencyjnie. Na pomoc męża nie mogła w tych tematach liczyć.Mrok za oknem już zagościł na dobre. Dzieci rozlokowały się w swoich pokojach tak skutecznie, że czasem miała wrażenie, jakby opuszczały swe a ...
Zapach czasów minionych
Wspomnienia pożartych przez czas pradawnych lat młodości najczęściej przychodzą w odwiedziny, gdy nie mamy ich czym poczęstować. Zawsze bez zapowiedzi. Gdy w kominku strzelają dębowe polana, a ja siedzę w towarzystwie samotności i z uwagą słucham ciszy.Zadziwia mnie to, że wspomnienia o tych czasach dziurawe są, niczym sumienie starego pr ...
Syreny
Słyszę syreny alarmowe. Ich wycie roznosi się po moim mieście, odbijając od ścian skruszonych wojną kamienic. Wnika do pustych mieszkań wybitymi oczodołami okien i penetruje cuchnące pustką kwatery. Kosztując nieobecności mieszkańców, zapada się w sobie falą, by zaniknąć w zatęchłych dywanach i draperiach. Modulowany wydźwięk zwiastujący ...
Czworonożne przeznaczenie
– Maksiu! Maksiu! – wołam dokładnie tak samo, jak każdego poranka od sześciu lat. – Gdzież się podział ten pies?W całkowitej ciszy słyszę dobiegający z kuchni stukot pazurów, rysujących po wykładzinie.Zza futryny wygląda zziajany pysk mojego zwierzęcego dziecka.– Tu jesteś. – Czochram go w plecy, pomijając łeb. – Mój piesek. Mój kochany M ...
Praca zdalna
– Tato – słyszę głos dolatujący z dziecięcego pokoju. – Tato! Taaaaatooooo!– Słucham, skarbie – odpowiadam automatycznie, przewijając stronę przeglądarki w dół. Chyba nawet nie czytam treści.– Ulepimy dziś bałwana?Cholerna Kraina Lodu! Jak można tak wyprać mózg pięciolatce?– Nie da rady – odpowiadam spokojnie, chociaż wiem doskonale, że n ...
Dziecko na mnie czeka
Zgrzyt rozdzieranego metalu zbudził spokój nocy, niczym zwolnione z blokady ostrze gilotyny. Rozpędzony siłą natury brzeszczot losu zwiastował to, czego nie dało się już zatrzymać.Huk potężnego zderzenia odbił się echem po ścianie lasu, i uciekł w nicość, jakby chciał jak najszybciej oddalić się od miejsca zbrodni. Jęk i wrzask umęczonej ...
W poszukiwaniu przyjaciela
Pamiętam ten dzień, gdy się urodziłeś. Zupełnie, jakby to było wczoraj.Wiesz, niektórzy ludzie zaczynają swoje opowieści od tego, jak niezwykła wtedy była pogoda. Albo, że był środek nocy na pustkowiu. Na niebie szalały żywioły. Od burz, po huragany.Jednak historia, którą ci opowiem wydarzyła się naprawdę. W noc twoich narodzin panował ta ...
Wyzwolona (18+)
Zauważyłem ją od razu, gdy tylko zajęliśmy miejsce na placu.Stała do mnie odwrócona. Linię jej pleców przysłaniały kaskady kręconych rudych włosów. Wiły się, niczym wodospady ognia. Rozpalone popołudniowym słońcem loki falowały w rytm muskających jej ciało podmuchów wiatru. Pobrudzona sukienka nosiła ślady brutalności. Jedno urwane ramiąc ...
Kuzynka
Moja rodzina od pokoleń tkwiła w kajdanach katolickiego kompasu wartości. Propagowane z ambon i piedestałów betonowe zasady moralnych obręczy, stalową pięścią wskazywały kierunek, w którym ma być karnie zwrócona każda bogobojna owieczka. Miłosierne, ale bezlitosne ramię boskiej sprawiedliwości było najwyższym prawem. Sprzeniewierzenie się ...
Czy pół roku wystarczy, by zgasić uczucie?
Słuchawkę podnoszę po drugim dzwonku.– Halo?– Cześć Adam, tu Sylwia.To wypowiedziane imię sprawia, że w jednej chwili czuję, jak zimny pot spływa mi po plecach. Od razu poznaję jej głos. Postanawiam jednak udawać, że jej nie kojarzę. Sam nie wiem do końca, dlaczego.– Jaka Sylwia?– Hej – słyszę niepewność w jej głosie – nie pamiętasz mnie? ...
Dzień, który wszystko zmienił
– Tato – pytam znudzona – daleko jeszcze?Pasma asfaltu, niczym węże, ciągną się w nieskończoność. Hipnotyzują.– Jeszcze dwie godziny, córcia – odpowiada tak, jakby to była dobra wiadomość.Ta wieść natychmiast potęguje moje przygnębienie. Boże, chyba zejdę z braku zajęcia.– Nudzi ci się? – rzuca pytanie mama. – Może poczytasz książkę, któr ...
Chłopiec, który przeszedł przez zielone drzwi
W pewnej zaczarowanej krainie, na skraju wielkiego lasu pełnego przedziwnych stworzeń, stał mały domek. Wyglądem nie wyróżniał się od innych tego typu domów, rozsianych po okolicy. Na pewno widziałeś ich mnóstwo. Cztery ściany i dach. W skrócie. A dokładniej – domek był parterowy, miał bielone ściany i czerwony dach. Wokół niego, na usypa ...
Sklep
Tutaj możesz nabyć moje ksiażki.











