leżę wśród zapachu kolorowej łąkiokryty przez niebo pełne bieli puchupoliczek muskany wędrówką biedronkiktórą chciałem rozgnieść w bezdusznym odruchu ćwierkanie skowronka maluje mi uszykolana przystanią dla koników polnychnic mnie bardziej nigdy więcej ni ...